nudziłam się
jest kilka bardzo ładnych i symbolicznych kadrów
jeśli szukasz czegoś ładnego, MOOOŻEEE CIEPŁEGO i masz OGROMNĄ POTRZEBĘ ODMÓŻDŻENIA SIĘ to prawdopodobnie kino dla Ciebie. W innym przypadku patrz punkt pierwszy.
„Diabeł ubiera się u Prady 2” zostanie zapamiętany z powodu sukcesu kasowego. Wszystko inne prawdopodobnie nie przejdzie do historii, chociaż może się zdarzyć za 20 lat, że ktoś będzie za filmem tęsknił.
Mamy tu bardzo dziwny przypadek.
Twórcy włożyli cholernie dużo miłości w ten film. To widać i czuć. W widzu pojawia się takie ciepełko, które trwa na chwilę i co jakiś czas może o sobie przypominać. Ale to… to jest bardzo złudne wrażenie.
Amanda jest wspaniałą dziennikarką.
Od razu mówię – twórcom nie chodziło o dziennikarstwo, choć niby pokazali jego współczesne trudy. Twórcom nawet nie chodziło o modę.
Właściwie trudno powiedzieć, o co chodziło twórcom, bo przez ich miłość do historii wszelkie spinki, intrygi są rozmemłane xd. Niby się coś działo, ale ja nie czułam tego przysłowiowego napięcia.
Jasne, byly sceny zabawne (w drugiej połowie filmu) i niepotrzebne (wtf z Azjatką*). Nawet chciałam, by bohaterkom udało się uratować Runway. I… przez większość seansu ta historia mi tego nie dawała.
Końcówka jest przysłowiowym LOTRem, 3x dobiega końca i no może wzruszać, jeśli ktoś ma bardzo dobre serduszko. Ale czułam na końcu, że to zbyt piękne, by było prawdziwe.
No cóż – jest to bardzo ładny odmóżdżacz dla bardzo zmęczonych kobiet. I tyle.
A teraz czas na Mortala. Recka po 21-22.
TEKST POWSTAŁ DZIĘKI WSPARCIU CZYTELNIKÓW, DZIĘKUJĘ ![]()