CZĘSTOTLIWOŚĆ ZIEMI ŚWIATŁA, CZYLI DLACZEGO WIDZISZ PONIŻSZĄ WSTAWKĘ 4343 RAZ I NIC Z TEGO NIE WYCHODZI

Otóż, to dlatego, że nie dostosowałeś/aś się do wibracji Ziemi Światła, czy jak jej tam. W każdym razie chodzi o to, że fizyka kwantowa próbuje opisać to, co jest nieopisywalne. Ale to co jest proste, to to może posłużyć za wskazówkę. PRAWDA JEST JOBCZO PROSTA. Oczywiście, możesz zechcieć powiedzieć: „a co to jest prawda”, „nie ma prawdy” i to także będzie prawda, albowiem jest tylko istnienie, odczuwanie siebie. Jeśli tego nie rozumiesz, trudno. Widocznie ten wpis nie jest dla Ciebie. Albo jest i posłuży za wskazówkę na później, Twój wybór.

W skrócie: nigdy nie chodziło o emocje.Ale to już pisałam, prawda? O Schumanna… no właśnie, co z tym Schumannem, bo zaczął wariować? Wiecie, to jest wskazówka. Początek jest w Ziemi, ale kto to zrozumie? Jak Wam opowiem jeszcze kilka fajnych historii, to może będzie łatwiej. Nie mniej jednak NAJŁATWIEJ iść do lasu, położyć się na trawie, podotykać Ziemi rękoma i nogami. Jeśli czujesz się lepiej, to chodzi o jej wibracje, częstotliwość. No oczywistość, powiedziała, co wiedziała, ale tego trzeba doznać, zrozumieć, olśnienie ma być.

Dosłowne.

Nieważne jakich narzędzi użyjesz, #D wpakuje to w jakąś teorię i inne trelele morele.

Wybór należy do Ciebie.

Do mnie? Ja swój świat wybieram.

I na płaszczyźnie #D ja naprawdę ciepię. CAŁE MOJE ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ O TYM MÓWI. MAM TEGO KURWA SERDECZNIE DOŚĆ i nie, nie odczujesz to z tego wpisu, bo weszłam w bardzo ładne uczucie.

Kiedyś nie przywiązywałam wagi do Schumanna, bo nie rozumiałam. Teraz to się zmieniło. U mnie w piątek czy sobotę (heh – kalendarz) wydarzyło się coś, co #D nazywa „kundalini”. A może to było wcześniej?

Ponieważ nie mam zamiaru dłużej cierpieć, bo ja się zajebię w sposób dosłowny, niech ta pierdolnięta kopuła pęknie. Ale nie dlatego, że chce Clintonowa, tylko dlatego, że ludzkość wybrała wolność.

Jeśli Ty wybierzesz inny świat – a przecież możesz, jesteś Wibracją, która wybiera Wibracje/Częstotliwości – to spoko. Na moim świecie wszystko pierdolnie za jednym zamachem, bo ja muszę doznać namacalnych, DOBRYCH ZMIAN. To tak w skrócie, bo fizyka kwantowa nie jest jakoś za bardzo opisywalna, przynajmniej dla umysłu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.