Będzie ciepło, więc koniec wymówek dla spacerów

W Gorzowie zapowiadają kilka dni ciepła. I świetnie: pierwsza myśl to las. Mam nadzieję, że mi się uda wybrać, bo tam rzeczywiście odnajduję w sobie jakieś lepsze połączenie ze Źródłem. Ale dziś też postanowiłam pomedytować. Ba, w ogóle mam wrażenie, że zwracając się ku boskości jest lepiej. Tak we mnie, jak i na zewnątrz.

Niestety, stara miłość nie umiera i znowu zaczynam przesiadywać na fejsbruczku. Choć prawda jest taka, że to prawdopodobnie nie ma znaczenia, bo i na TT pojawiają się treści w stylu:

– Marzysz o kupieniu psa i zaopiekowaniu się nim, nagle zostajesz bez domu i stajesz się uchodźcą.

A jak sobie postanowiłam, że zbuduję swoje social media w oparciu o TT, tak z upartością to robię. Trzy filmiki dziennie. Staram się wrzucać dobre informacje, w czasem komiczny sposób. Komentować konta innych. Zaraz zainwestuję w reklamę.

I owszem, nie podoba mi się to, że w uj ludzi zamieniło flagę polską na ukraińską, ale jak to widzę, to uparcie sobie przypominam wizję, odczucie, że duża część Ukraińców stanie w ramię w ramię z Polakami.

A żeby było JESZCZE ŚMIESZNIEJ, to cała ta sytuacja pokazuje, jak bezsensownie ludzie dają się dzielić. Nawet w środowiskach uduchowionych. Lub „uduchowionych”.

Och! A ty jesteś taka uduchowiona i oceniasz, osądzasz innych!

No i chuj? Przynajmniej nie widzę w każdym przybyszu ścierwa. Choć wiem, polski charakter wymaga, by pomagać każdemu, kto się nawinie.

Myślę, że ta cała sytuacja nie uspokoi się na dobre, dopóty ludzie nie przestaną zasilać wahadeł. Ci co za Rosją i ci co za Ukrainą sami sobie grają w niewesołe struny życia, bo karmią wahadełko pierdolnika.

A jeśli by tak przestać patrzeć na innych jak na przybyszów z obcej planety? A jeśli by tak machnąć ręką na to, czy ktoś jest z Zanzibaru, Malezji czy innej Ukrainy?

Przypominam, że Ukraina ma do przerobienia pewne karmiczne sprawy. I właśnie ta sytuacja jest jej wygaszaniem. Naszym zaś zadaniem jest nie patrzeć na nich wrogo, jak na debili, tylko jak na ludzi. I o ile pomagaliśmy Żydom, i o ile niezbyt nam się to opłaciło, teraz nie ma to najmniejszego znaczenia.

MAMY KURWA UFAĆ.

ZAUFAJ.

No i podstawowa rzecz.

Boskość ma w czterech literach to, czy jesteś z Tajwanu, USA, czy Indonezji. Boskość widzi siebie w innych, inni często są lustrem. I teraz sobie pomyśl: a co, gdyby zdmuchnąć wszystkie te narodowe bajdy? Granice? I po prostu w innym zobaczyć człowieka. Boskość.

Myślę, że ta cała sytuacja ma doprowadzić do tego, by Polacy zaczęli się jednoczyć. I nie na zasadzie „ojej, pomagajmy, jednoczmy się wszyscy onenenenee!!!111 a kto nie z nami ten z PiSu/PO”, tylko właśnie na zasadzie „KURWA, WSZYSCY JESTEŚMY LUDŹMI”.

Bo nie Ukraińcami.
Bo nie Polakami.
BO JESTEŚMY LUDŹMI. Czyli tymi, co niosą w sobie światło.

„Eee, Ukry mają niską świadomość”.
Tak?
Ja te 10 lat temu też miałam cholernie niską świadomość i co? I to, że teraz znam zasady działania energii i staram się nie bawić w głupoty, uprawnia mnie do tego, by innych pałować, wyśmiewać?

Niech sobie lecą w telewizji ruskie, zachodnie i inne ukraińskie propagandowe bzdety. My mamy stanąć obok siebie, spojrzeć w oczy i powiedzieć:

– Cześć, idziemy na kawę?

Tak po ludzku, zwyczajnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.